Lebua at State Tower: hotel z filmu *Kac Vegas* w Bangkoku za 3 800 THB

W tamtym czasie moje wrażenia dotyczące hotelu Lebua at State Tower były gorsze niż teraz, gdy patrzę wstecz na cały mój pobyt.

Spodziewałem się kultowego, luksusowego hotelu, który pojawił się w filmie * * – *Kac Vegas 2*.

Dostałem ogromny, wygodny, ale nieco przestarzały apartament. Do tego dochodziło kilka miejsc o nieprzyjemnym zapachu stęchlizny, dobre śniadanie, wspaniały widok oraz koktajl, za którego cenę gdzie indziej mógłbym wypić prawie cztery.

Jednak nocleg wraz ze śniadaniem kosztował nas 3 800 THB. Z perspektywy czasu, przy tej cenie hotel Lebua zaczął wyglądać zupełnie inaczej. Na lepsze.

Sprawdź ceny w hotelu Lebua

Od dawna chcieliśmy wypróbować hotel z serwisu The Hangover Part II

Moja dziewczyna już od dawna miała w zakładkach hotel Lebua at State Tower. Głównie ze względu na kultowe sceny z filmu „Kac Vegas 2” oraz bar Sky Bar na dachu.

Uwielbiamy bary. Jeśli czytaliście którekolwiek z naszych innych artykułów, pewnie już to zauważyliście. Weźmy na przykład artykuł o naszej wycieczce po 5 najlepszych barach w Meksyku.

Chcieliśmy zatrzymać się w hotelu Lebua podczas naszej poprzedniej wizyty w Bangkoku. Jednak w tamtym czasie cena wynosiła ponad 12 500 THB za noc, co uznałem za nieco zbyt wysoką kwotę. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na hotel Pullman Bangkok Hotel G, który kosztował około jednej trzeciej tej kwoty.

Kolejna okazja nadarzyła się podczas jednodniowego postoju w Bangkoku w drodze do Hongkongu. Po raz kolejny głównym celem podróży były bary, w tym Bar Leone, który znalazł się na pierwszym miejscu w rankingu 50 najlepszych barów świata.

Tym razem hotel Lebua był dostępny na Booking.com za zaledwie 3 800 THB za pokój wraz ze śniadaniem. Zwykle cena wynosi tu około 5 700 THB, więc tym razem nie zastanawiałem się ani chwili.

Zarezerwowałem pobyt w zwykły sposób przez Booking.com.

Cena: różnica między 12 500 a 3 800 bahtów zmienia wszystko

Lebua at State Tower to hotel, który bardzo trudno jest ocenić bez znajomości konkretnej ceny.

Za ponad 12 500 THB oczekiwałbym prawdziwego luksusu, bardziej nowoczesnych pokoi i bezbłędnej obsługi we wszystkich pomieszczeniach ogólnodostępnych. W hotelu Lebua tego nie otrzymałem.

Jednak za 3 800 THB wraz ze śniadaniem otrzymałem ogromny apartament z aneksem kuchennym, balkonem, widokiem na rzekę, bardzo dobrym śniadaniem, basenem i siłownią.

Uważam, że w tej cenie hotel Lebua to doskonała okazja.

Z lotniska BKK do hotelu Lebua: taksówka za 600 THB

Lecieliśmy do Bangkoku z przesiadką w Doha liniami Qatar Airways w klasie ekonomicznej. Pełną relację z obu lotów opisuję w osobnej recenzji klasy ekonomicznej linii Qatar Airways.

Tym razem spędziliśmy prawie godzinę na kontroli paszportowej na lotnisku Suvarnabhumi.

Hotel Lebua nie leży bezpośrednio przy żadnej trasie prowadzącej z lotniska. Musielibyśmy kilkakrotnie przesiadać się w metrze, a ostatni odcinek pokonać pieszo, na co nie mieliśmy ochoty z naszymi walizkami.

Aplikacja Grab wskazywała czas oczekiwania około 20 minut, podczas gdy przy zwykłych taksówkach nie było kolejki. Zdecydowaliśmy się więc na taksówkę.

Przejazd do hotelu kosztował nas 600 THB, co uznałem za dość wysoką kwotę. Wszystkie tańsze opcje opisujemy w naszym przewodniku po transporcie z lotniska Suvarnabhumi w Bangkoku.

Pierwsze wrażenia? Szczerze mówiąc, było to raczej rozczarowanie

Sama podróż przebiegła naprawdę dobrze.

Bagażowy od razu zabrał nasze bagaże z taksówki, a po przyjeździe podano nam przyjemny bezalkoholowy napój powitalny. Główny hol jest uroczy i spełnia moje oczekiwania wobec hotelu tej kategorii.

W pozostałej części przestronnego parteru sytuacja wyglądała już mniej imponująco.

Niektóre z ogromnych korytarzy i pomieszczeń wspólnych wyglądały ponuro, były przestarzałe, a miejscami unosił się w nich nieprzyjemny zapach stęchlizny. Nie było to do końca pierwsze wrażenie, jakiego oczekiwałabym od jednego z najsłynniejszych hoteli w Bangkoku.

Na szczęście piętra z pokojami prezentowały się znacznie lepiej. Były czyste, przyjemne i wolne od jakichkolwiek zapachów.

Bardziej przypominało to mieszkanie niż pokój hotelowy

Lebua to hotel oferujący wyłącznie apartamenty, więc każdy pokój bardziej przypomina małe mieszkanie niż tradycyjny pokój hotelowy.

Pomieszczenie podzielone jest na aneks kuchenny, część dzienną, oddzielną sypialnię, łazienkę i balkon.

Moja pierwsza reakcja po przyjeździe była jednak dość prosta:„No cóż”.

Pokój nie był zły ani zaniedbany. Po prostu nie wydał mi się szczególnie luksusowy. Meble, kolory i niektóre materiały wyglądają nieco przestarzałe, a miejscami nawet trochę tanio.

Oczekiwania wzbudzone przez film, słynną lokalizację i monumentalny budynek były po prostu wyższe niż rzeczywistość.

Ale...

Standardowy aneks kuchenny z dużą lodówką

Wtedy zacząłem dostrzegać praktyczne aspekty.

Aneks kuchenny to nie tylko symboliczny kącik z czajnikiem elektrycznym. Znajdziesz tu:

  • dużą lodówkę
  • kuchenkę mikrofalową
  • zlewozmywak
  • płytę grzewczą
  • blat roboczy

Podczas naszego jednodniowego pobytu oczywiście nie korzystaliśmy z kuchni. Jednak w przypadku dłuższego pobytu może to być jeden z głównych powodów, dla których warto wybrać Lebuu.

Jest to również przydatne podczas podróży z dziećmi. Można przechowywać większe zakupy, podgrzać posiłek lub przygotować coś prostego bezpośrednio w pokoju.

Ciemny salon i bardzo jasna sypialnia

Obok kuchni znajduje się oddzielny salon.

Jest przestronny, ale też dość ciemny. Nie miałam ochoty spędzać tam zbyt wiele czasu, a i tak większość czasu spędzaliśmy w sypialni lub na balkonie.

Sama sypialnia jest jej całkowitym przeciwieństwem. Jest jasna, przestronna i dzięki dużym oknom panuje w niej znacznie przyjemniejsza atmosfera.

Byłem również zadowolony z wyjątkowo dużego biurka. Jeśli pracujesz podczas podróży, będziesz mieć mnóstwo miejsca na laptopa, ładowarki i inne drobiazgi.

Obok biurka znaleźliśmy również ekspres do kawy na kapsułki oraz minibar zaopatrzony w kilka napojów bezalkoholowych.

Przestronna i funkcjonalna łazienka

Byliśmy również zadowoleni z dużej łazienki, w której znajdowała się standardowa toaleta, umywalka z mydłami, kremami i innymi kosmetykami oraz standardowa wanna.

Funkcjonalna i czysta, choć drzwi nie były tak dźwiękoszczelne, jak bym sobie tego życzył.

Nie stanowi to jednak większego problemu.

Co znajdowało się w pokoju?

Oto obiecany szczegółowy spis wyposażenia dla wszystkich, którzy przed dokonaniem rezerwacji chcą wiedzieć wszystko – nawet to, czy hotel zapewnia kapcie lub szczoteczkę do zębów.

W naszym pokoju mieliśmy:

  • ekspres do kawy na kapsułki
  • minibar
  • dużą lodówkę
  • kuchenkę mikrofalową
  • płyta grzewcza i zlew
  • sejf
  • kapcie
  • płatna usługa prania

Z drugiej strony w pokoju nie znaleźliśmy żelazka ani deski do prasowania.

Balkon i widok to jedne z największych atutów hotelu Lebuy

Każde mieszkanie posiada również własny balkon.

Widok zależy od orientacji danego pokoju, ale z naszego balkonu mogliśmy podziwiać zarówno Bangkok, jak i rzekę Chao Phraya. To właśnie balkon znacznie poprawił nasze ogólne wrażenie na temat pokoju.

W ciągu dnia można podziwiać gęstą zabudowę miejską i ruch na rzece. Wieczorem cała panorama rozbłyskuje światłami.

Jeśli rezerwujesz pokój w hotelu Lebuu ze względu na widoki, warto sprawdzić orientację pokoju przy dokonywaniu wyboru. Moim zdaniem widok na rzekę jest ciekawszy niż sama panorama miasta.

Sky Bar: właśnie dlatego chcieliśmy tu przyjechać

Krótko po zameldowaniu udaliśmy się prosto do miejsca, które było głównym powodem naszej wizyty w hotelu.

Sky Bar znajduje się wysoko, niemal na samym szczycie wieży State Tower, i jest jednym z najsłynniejszych barów na dachu w Bangkoku. To właśnie tutaj oraz w sąsiedniej restauracji Sirocco nakręcono słynne sceny z filmu * The Hangover Part II*.

I muszę przyznać, że ta część hotelu naprawdę wygląda imponująco.

Bar jest całkowicie na świeżym powietrzu, a sam lokal znajduje się na wystającym czubku budynku. Praktycznie cały Bangkok rozciąga się pod stopami, a efektowna złota kopuła nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter.

Co więcej, podczas naszej wizyty nad miastem zebrała się ogromna burzowa chmura.

Obserwowanie zbliżającej się burzy z takiej wysokości było naprawdę imponującym widokiem – i niemal przerażająco pięknym.

Wtedy jednak otworzyliśmy kartę napojów.

Koktajl za 1 400 THB

Wiedziałem, że Sky Bar będzie drogi. Zakładałem, że zapłacimy za słynną markę, jego filmową historię i jeden z najpiękniejszych widoków w Bangkoku.

Mimo to cena około 1 400 THB za jeden koktajl zaparła mi dech w piersiach.

To mniej więcej trzy do czterech razy więcej niż koszt koktajli w wielu barach z listy „The World’s 50 Best Bars”.

Każde z nas zamówiło po jednym drinku. Chciałem się przekonać, czy oprócz widoku dostaniemy też naprawdę wyjątkowy koktajl.

Drink był dobry. Jednak z pewnością nie był na tyle oryginalny ani wyrafinowany, by sam jego smak uzasadniał tak wygórowaną cenę.

Płacisz głównie za lokalizację.

A lokal jest naprawdę imponujący. Ale szczerze mówiąc, nie wróciłbym tu po raz drugi tylko dla tych „1 400 THB”.

W końcu burza zmusiła nas do przeniesienia się z tarasu na zewnątrz do baru wewnątrz, gdzie dopiliśmy nasze koktajle.

Wieczór w barze Opium pokazał, jak drogi jest naprawdę Sky Bar

Później udaliśmy się do baru Opium w Chinatown, który również znalazł się na liście 50 najlepszych barów świata.

A porównanie z „Lebue” nie pomogło zbytnio.

„Opium” ma wspaniałą, bardzo charakterystyczną atmosferę, oryginalne koktajle i ciekawą lokalizację w starej kamienicy w samym sercu Chinatown. Za drinki zapłaciliśmy tam około jednej trzeciej tego, co w Sky Barze.

Sky Bar wygrywa dzięki swoim widokom i okazałości. Moim zdaniem Opium było zdecydowanym zwycięzcą pod względem samych koktajli, atmosfery i stosunku jakości do ceny.

Pozostałe lokale, które odwiedziliśmy w Bangkoku, opisujemy w artykule „Gdzie jedliśmy i piliśmy w Bangkoku”.

Śniadanie: klimat lat 90., z bardzo dobrym wyborem

Tego ranka śniadanie czekało na nas w hotelowej restauracji.

Na pierwszy rzut oka wnętrze znów wywołało we mnie lekkie skojarzenie z latami dziewięćdziesiątymi. Nie jest to nowoczesny ani designerski wystrój, ale nie mam do niego żadnych większych zastrzeżeń.

Samo śniadanie było urozmaicone i smaczne.

Na bufecie znaleźliśmy:

  • grill
  • stanowisko z jajkami przygotowywanymi na zamówienie
  • duży wybór warzyw
  • mniejszy wybór owoców
  • mnóstwo słodkich wypieków
  • kącik japoński
  • kącik z kuchnią indyjską
  • klasyczne europejskie dania śniadaniowe

Nie ma chyba sensu wymieniać wszystkich dań; zdjęcia dadzą wam lepszy obraz sytuacji.

Nie było to najlepsze śniadanie hotelowe, jakie kiedykolwiek jadłem. Jednak zarówno pod względem wyboru, jak i jakości odpowiadało ono kategorii hotelu i nie mam żadnych powodów do narzekań.

Biorąc pod uwagę, że było ono wliczone w cenę całkowitą wynoszącą 3 800 THB za pokój, oceniam je bardzo wysoko.

Siłownia jest otwarta przez całą dobę, a na terenie obiektu znajduje się niewielki basen

Na tym samym piętrze co restauracja śniadaniowa znajduje się również centrum fitness oraz odkryty basen.

Centrum fitness jest otwarte przez całą dobę. Jest średniej wielkości, ale uznałem, że sprzęt jest wystarczający nawet do porządnego treningu, a nie tylko do kilku podstawowych ćwiczeń podczas wakacji.

Basen jest raczej niewielki i nie nadaje się do porządnego pływania. Widok z niego również nie jest niczym szczególnym.

Nadaje się jednak na szybką kąpiel.

Uważam, że najbardziej warto wpaść tu po śniadaniu, przed wymeldowaniem. Jeśli nie masz czasu, by ponownie wybrać się na ulice Bangkoku, możesz spędzić ostatnią godzinę pobytu nad wodą.

Jak wygląda lokalizacja hotelu?

Hotel Lebua znajduje się na skraju dzielnicy Silom, w pobliżu rzeki Chao Phraya.

Do stacji BTS Saphan Taksin (linia podwieszana) jest około 10 minut spacerem.

Tuż obok stacji znajduje się przystań Sathorn Central Pier, z której odpływają łodzie do historycznego centrum miasta.

Lokalizacja ta jest zatem całkiem niezła, jeśli chodzi o zwiedzanie Bangkoku. Nie należy jednak oczekiwać, że metro będzie tuż przy wejściu do hotelu.

Wieczorem pojechaliśmy taksówką do Chinatown. Jednak do zwiedzania świątyń i historycznego centrum najlepszym rozwiązaniem są łodzie rzeczne.

Więcej informacji na temat środków transportu oraz wskazówek dotyczących planowania podróży znajdziesz w naszym obszernym przewodniku po Bangkoku.

Czy hotel Lebua at State Tower jest wart uwagi?

To zależy niemal wyłącznie od ceny.

Biorąc pod uwagę naszą cenę 3 800 THB wraz ze śniadaniem, uważam, że hotel Lebua oferuje bardzo dobry stosunek jakości do ceny.

Przy standardowej cenie wynoszącej około 5 400 THB nadal jest to opłacalny wybór, jeśli zależy ci na dużym pokoju, aneksie kuchennym, balkonie i widoku.

Za ponad 12 500 THB– tyle właśnie kosztował ten hotel podczas naszego poprzedniego pobytu w Bangkoku – nie zarezerwowałbym go jednak.

Moim zdaniem hotel Lebua nie jest idealnym wyborem dla osób poszukujących współczesnego designu i tego nieskazitelnego poczucia nowoczesnego luksusu. Niektóre obszary sprawiają wrażenie przestarzałych, a między spektakularnym tarasem na dachu a bardziej zwyczajnymi częściami hotelu widać wyraźny kontrast.

Z drugiej strony jednak poleciłbym ten hotel:

  • na dłuższy pobyt, podczas którego przyda się aneks kuchenny i duża lodówka
  • rodzinom z dziećmi, które potrzebują więcej przestrzeni
  • The Hangover Part II
  • każdemu, kto chce mieć balkon i widok na miasto lub rzekę

Podczas pobytu w Lebuya byłem nieco rozczarowany. Z perspektywy czasu muszę jednak przyznać, że biorąc pod uwagę cenę, jaką zapłaciliśmy, hotel ten oferował być może nieco więcej, niż mogłem rozsądnie oczekiwać.

Pullman G był przyjemnym, standardowym hotelem. Lebuya zapewniła nam ogromny apartament, burzę nad Bangkokiem, absurdalnie drogi koktajl i historię, której nigdy nie zapomnę.

I być może właśnie dlatego ostatecznie wszystko nabiera sensu.

Z Bangkoku udaliśmy się jednym z najkrótszych lotów liniami Emirates w klasie pierwszej do Hongkongu.

Całe to doświadczenie opisujemy w naszej recenzji lotu w klasie pierwszej linii Emirates z Bangkoku do Hongkongu.

Gdzie się zatrzymać zamiast w hotelu Lebuy?

  • ibis Styles Bangkok Silom – znacznie tańszy, z nowocześniejszymi pokojami i dobrą lokalizacją w pobliżu stacji BTS. Lepszy wybór, jeśli szukasz przede wszystkim wygodnej bazy wypadowej do zwiedzania Bangkoku.
  • Mandarin Oriental Bangkok – prawdziwy luksus bez kompromisów i kolejny hotel, który pojawił się w filmie. Tutaj kręcono trzeci sezon serialu *The White Lotus*.

Więcej opcji w zależności od ceny i lokalizacji znajdziesz w artykule „Gdzie się zatrzymać w Bangkoku – najlepsze dzielnice i hotele”

Zostały jakieś pytania?

Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące artykułu...

0 komentarze

Zaloguj się do Cestee

... światowej społeczności podróżniczej

Kontynuuj z Facebookiem

Nie masz jeszcze konta podróżnego? Zarejestruj się