Rodos to nie tylko Lindos i kurorty. Najpiękniejsze miejsca znalazłem gdzie indziej.

Widok z klasztoru Matki Boskiej w kierunku plaży Tsambika

W moim wyobrażeniu Rodos zawsze kojarzyło mi się z typową destynacją plażową, pełną kurortów, długich, prostych plaż i dużej liczby ośrodków wypoczynkowych.

Właściwie wyruszyłem w tę podróż właśnie po to, by potwierdzić to wrażenie, napisać praktyczny przewodnik i, oczywiście, dodać kilka nowych lotnisk do moich statystyk. To nie byłoby w moim stylu 😅

Widziałem Lindos na zdjęciach, ale poza tym nie spodziewałem się niczego więcej po Rodos.

Po tygodniu spędzonym na wyspie wyjechałem z nieco innym zdaniem. Nie dlatego, że Rodos nie jest pełne kurortów wypoczynkowych. Z pewnością jest.

Ale dlatego, że odkryłem, iż obok turystycznej strony Rodos istnieje zupełnie inna strona.

Zarezerwuj hotel na Rodos z wyprzedzeniem

Wschód i północ są dokładnie takie, jak się spodziewałem

Moje pierwsze wrażenie z Rodos faktycznie potwierdziło wszystkie moje oczekiwania.

Wschodnie wybrzeże jest pełne hoteli, ośrodków wypoczynkowych i długich plaż.

Znajdziesz tu najsłynniejsze nadmorskie kurorty, takie jak Faliraki, Kolymbia, Lindos, Pefki i Kiotari. Jeśli szukasz klasycznych letnich wakacji nad morzem, prawdopodobnie będziesz zadowolony.

  • Faliraki – tętniący życiem kurort z hotelami, parkiem wodnym, sklepami, restauracjami i dużymi hotelami
  • Kolymbia – spokojniejszy kurort typu „all-inclusive”
  • Pefki i Lindos – droższe hotele, ładniejsze otoczenie

Zazwyczaj nie przepadam za tego rodzaju wybrzeżem, ale tutaj też całkiem mi się podobało.

Pomiędzy poszczególnymi kurortami rozciągają się piękne widoki, ruiny średniowiecznych zamków i ciekawe zatoczki.

Miłą niespodzianką okazało się również Lindos, jedno z najsłynniejszych greckich miasteczek. Tak, jest tu mnóstwo turystów. Być może w ciągu dnia nawet zbyt wielu. Wieczorem jednak większość jednodniowych wycieczkowiczów wyjeżdża, a bielone uliczki nabierają zupełnie innego klimatu.

Podobnie było w zatoce Anthony’ego Quinna.

W ciągu dnia miałem wrażenie, jakby cała wyspa zebrała się tu naraz. Wieczorem jednak tłum znacznie się przerzedził i nagle o wiele łatwiej było zrozumieć, dlaczego jest to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc na Rodos.

Koniec świata zwany Prasonisi

Im dalej na południe się kierowałem, tym bardziej zmieniała się atmosfera.

Największy kontrast stanowiłoPrasonisi.

Miejsce, w którym dwa morza spotykają się na samym południowym krańcu wyspy, sprawia wrażenie niemal jakby to był koniec świata. W jednej chwili stoisz na szerokim, piaszczystym przesmyku, a wiatr świszczy ci koło uszu, a na wodzie widać dziesiątki kitesurferów; w następnej wspinasz się na niewielki półwysep, z którego rozciąga się widok na bezkresne morze.

Było tam mnóstwo turystów.

Jednak Prasonisi wydało mi się zupełnie inne niż główne kurorty wypoczynkowe. Być może właśnie ze względu na to poczucie odosobnienia i fakt, że za nim naprawdę nie ma już nic.

Najbardziej jednak podobał mi się zachód słońca

Gdybym miał zdecydować, gdzie na Rodos chciałbym jeszcze raz pojechać, odpowiedź byłaby prosta.

Na zachód od wyspy.

Niewielu turystów się tam zapuszcza. Zachodnie wybrzeże jest bowiem zupełnie inne.

Droga wije się przez lasy sosnowe; gór jest coraz więcej, a plaż i kompleksów hotelowych coraz mniej.

Powietrze pachnie zupełnie inaczej niż na wybrzeżu – sosnami, żywicą i odrobiną morskiej bryzy.

W niektórych miejscach zachodnia część Rodos przypominała mi najpiękniejsze widoki na mojej ulubionej wyspie archipelagu Wysp Kanaryjskich, El Hierro.

Embonas: miejsce, w którym chciałam zostać dłużej

Myślę, że najbardziej spodobało mi się małe miasteczko Embobas (miejscowi nazywają je również „Empona”).

To małe górskie miasteczko u podnóża najwyższego szczytu Rodos nie ma ani słynnej plaży, ani charakterystycznego zabytku. A jednak polubiłem je bardziej niż większość bardziej znanych kurortów wypoczynkowych.

Wieczorem siadasz w lokalnej tawernie, w otoczeniu głównie Greków, a ceny wydają się niemal jak z innej epoki w porównaniu z ośrodkami turystycznymi na wybrzeżu.

Zatrzymałem się w Emponie na kilka nocy, aby móc również wybrać się na jednodniową wycieczkę na pobliską wyspę Chalki. Ale o tym napiszę w osobnym artykule:

Szlaki turystyczne ginące w lesie

To właśnie tutaj w końcu poczułem, że zaczynam poznawać prawdziwą Rodos.

Nie jako miejsce turystyczne, ale jako zwykłe miejsce, w którym naprawdę mieszkają ludzie.

Podobne wrażenie wywarły na mnie również lokalne szlaki turystyczne.

Nie są ani spektakularne, ani tak znane jak te na Maderze.

Jednak podobały mi się one być może nawet bardziej. Chociaż są zaznaczone na mapach i w terenie, to ponieważ tak mało osób po nich wędruje, często giną wśród skał i zarośli i trzeba aktywnie szukać właściwej trasy.

Bardzo mi się to podobało!

💬 Czy znacie jakieś podobne miejsca, gdzie oznakowane szlaki turystyczne są tak rzadko uczęszczane? Podzielcie się swoimi wskazówkami w komentarzach – dziękuję!

A co z samym miastem Rodos?

Muszę przyznać, że stolicę Rodos postrzegałem jedynie jako niezbędny przystanek logistyczny po przyjeździe późno w nocy i przed porannym lotem z lokalnego lotniska RHO.

Ostatecznie podobało mi się tam bardziej, niż się spodziewałem.

Trzeba przyznać, że historyczne centrum z pewnością nie należy do najpiękniejszych w Europie, ale idealnie nadaje się na kilka wieczorów. Znajdziesz tam mnóstwo restauracji, przyjemną atmosferę i kilka interesujących zabytków.

Komu spodoba się Rodos?

Rodos to wszechstronna wyspa, idealna na przykład na pierwsze wakacje w Grecji.

Klasyczne wakacje nad morzem

Jeśli chcesz spędzić tydzień lub dwa w ośrodku wypoczynkowym z basenem, plażą i pakietem all-inclusive, na Rodos poczujesz się jak w domu.

Wybór hoteli jest ogromny – od prostych apartamentów kosztujących zaledwie kilkadziesiąt euro po duże pięciogwiazdkowe kurorty. Najwięcej hoteli znajduje się na wschodnim wybrzeżu, w okolicach Faliraki, Kolymbia, Lindos i Kiotari.

Właśnie dlatego Rodos od dawna jest jedną z najpopularniejszych greckich wysp w ofercie europejskich biur podróży.

  • 👉Porównaj najnowsze oferty wakacyjne na Rodos

Osoby podróżujące na własną rękę będą cieszyć się Rodos jeszcze bardziej

W przeciwieństwie do wielu innych nadmorskich kurortów, wyspa ta to nie tylko kąpiele.

W ciągu tygodnia można połączyć plaże, historyczne miasteczka, górskie wioski, szlaki turystyczne i widoki na wybrzeże.

Najlepszym rozwiązaniem jest wynajęcie samochodu. Dzięki temu z łatwością dotrzesz do rzadziej odwiedzanej zachodniej części wyspy, w góry wokół Embonas lub do zamku Monolithos.

Jeśli nie chcesz prowadzić samochodu, to żaden problem. Sieć autobusowa działa zaskakująco dobrze, a połączenia obejmują nie tylko główne kurorty, ale także Lindos, Dolinę Motyli, Siedem Źródeł, a nawet Prasonisi.

Bardziej szczegółowo opisuję, jak poruszać się po wyspie autobusem, w artykule „Transport na Rodos”.

Są lepsze wyspy, na których można doświadczyć autentycznej Grecji

Jeśli szukasz sennych, białych wiosek, niewielkiej liczby turystów i atmosfery tradycyjnej greckiej wyspy, prawdopodobnie bardziej przypadną ci do gustu takie miejsca jak Leros, Skyros czy niektóre części rozległej i różnorodnej Krety.

W końcu Rodos to duża i bardzo rozwinięta turystycznie destynacja.

Nie oznacza to jednak, że nie ma tu autentycznych zakątków. N

znajdują się głównie w głębi lądu oraz na zachodzie wyspy.

Co więcej, stąd można wybrać się na jednodniowe wycieczki na znacznie bardziej tradycyjne wyspy, takie jak Symi, Chalki czy Kastellorizo.

Dokąd płyną promy i ile kosztują? Szczegółowe informacje znajdziesz w tym artykule.

💡 Moja opinia po tygodniu spędzonym na Rodos?

To idealne miejsce dla podróżników, którzy chcą spróbować wszystkiego po trochu.

Tydzień leniuchowania przy basenie? To też się sprawdza.

Zwiedzanie wyspy samochodem i odkrywanie czegoś nowego każdego dnia? To może być nawet lepszy pomysł.

To właśnie to połączenie plaż, zabytków, przyrody i łatwego dojazdu sprawia, że Rodos jest jedną z najbardziej wszechstronnych greckich wysp na pierwszą wizytę.

Zarezerwuj hotel na Rodos z wyprzedzeniem

Zostały jakieś pytania?

Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące artykułu...

0 komentarze

Zaloguj się do Cestee

... światowej społeczności podróżniczej

Kontynuuj z Facebookiem

Nie masz jeszcze konta podróżnego? Zarejestruj się