Shibari Tulum: designerski hotel zbudowany wokół cenote
Podczas naszej podróży po Meksyku chcieliśmy również odwiedzić Tulum. Jest to kurort, o którym nie mówi się tak często jak o Cancún, ale moim zdaniem jest to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc na całej Riwierze Majów.
Czy warto zatrzymać się w hotelu Shibari Tulum? Ile kosztował pobyt?
Spędziliśmy w Shibari dwie noce i zapłaciliśmy łącznie 637 USD, wliczając śniadanie. Z pewnością nie jest to tania opcja, ale jak na standardy Zona Hotelera w Tulum nie była to cena wyjątkowo wysoka.
Zarezerwowałem hotel Shibari w zwykły sposób przez Booking.com; nigdzie indziej nie znalazłem znacznie lepszej oferty.
Shibari to hotel przeznaczony wyłącznie dla osób dorosłych . Szczególnie polecam go parom poszukującym spokojnego, stylowego zakwaterowania, które chcą, aby sam hotel stał się częścią ich wrażeń z pobytu w Tulum.
Największe atuty hotelu:
- oszałamiająca naturalna cenota położona w samym środku terenu
- bardzo spokojna okolica otoczona zielenią
- przestronne i stylowo urządzone pokoje
- jacuzzi na balkonie naszego pokoju
- w odległości spaceru od wielu restauracji i barów
- bezpłatny dostęp do plaż hoteli partnerskich
Największe wady:
- ograniczone godziny otwarcia cenot
- 20 USD dziennie za parking
- ograniczony wybór podczas śniadania
- hotel nie znajduje się bezpośrednio przy plaży
Jeśli chcesz zatrzymać się tuż nad morzem lub oczekujesz dużego ośrodka z kilkoma restauracjami, nie wybrałbym hotelu Shibari.
Jeśli jednak pociąga Cię kameralny hotel z charakterem, zapewniający prywatność i oferujący coś, czego nie ma w większości innych hoteli, to jest to bardzo dobry wybór.
Dlaczego wybraliśmy Shibari
Nasz wybór hotelu tym razem opierał się na wyjątkowo „wyrafinowanym” kryterium: chcieliśmy zatrzymać się jak najbliżej baru ARCA.
W 2025 roku lokal ten zajął 77. miejsce na liście 50 najlepszych barów świata. Shibari znajduje się zaledwie kilka minut spacerem stąd, więc nie musieliśmy martwić się o taksówki wieczorem.
W Tulum to większa zaleta, niż mogłoby się wydawać. Uber nie działa w tym miejscu, a opłaty za taksówki są wysokie. Najlepsze sposoby poruszania się po mieście omawiam bardziej szczegółowo w moim artykule „Poruszanie się po Tulum”.
Shibari znajduje się w samym sercu najbardziej tętniącej życiem części strefy hotelowej, ale gdy tylko wejdzie się na teren lokalu, zgiełk głównej ulicy praktycznie znika.
Hotel jest ukryty wśród zieleni i panuje w nim znacznie większy spokój, niż można by się spodziewać, biorąc pod uwagę jego lokalizację.
Różne części miasta opisujemy bardziej szczegółowo w naszym przewodniku po miejscach noclegowych w Tulum.
Zameldowanie: świetne pierwsze wrażenie
Do Tulum jedziemy wynajętym samochodem.
Bez trudu odnajdujemy hotel; jest dobrze oznakowany i oferuje usługę parkowania przez obsługę. Wystarczy, że zatrzymamy się przed recepcją, a pracownik zaparkuje za nas samochód.
Procedura zameldowania przebiega dość szybko; otrzymujemy ładne opaski na rękę z chipem, które służą do otwierania drzwi do naszego pokoju.
Następnie konsjerż odprowadza nas do pokoju i oprowadza po hotelu.
W hotelowej restauracji otrzymujemy również drinka powitalnego.
To była bardzo przyjemna procedura zameldowania!
Cenote Tuuch to główny powód, dla którego warto tu przyjechać
Największym atutem hotelu jest jego własna naturalna cenota, Tuuch.
Nie jest to jakiś mały, dekoracyjny basen, który dział marketingu wyolbrzymia jako cud natury, ale naprawdę piękna cenota, wokół której zbudowano cały kompleks.
Oczywiście Gran Cenote i Aktu Chen są znacznie większe, ale spośród mniejszych cenot w okolicy Tulum ta jest wyjątkowo urocza.
Woda jest krystalicznie czysta, otoczenie obfituje w bujną zieleń, a dzięki niskiej zabudowie cała okolica sprawia wrażenie bardzo naturalnej.
Wokół cenote znajdują się leżaki i leżanki, a do dyspozycji gości jest bar i obsługa.
Podczas naszego pobytu cenote było otwarte tylko od 11:00 do 20:00. Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiałam, dlaczego. Najprzyjemniej byłoby popływać rano, a wieczorem cenote jest pięknie oświetlone.
Nie umniejsza to jednak wrażeń związanych z samym cenote. To właśnie to wyróżnia Shibari spośród dziesiątek innych designerskich hoteli, których w Tulum jest mnóstwo.
Bar przy cenote
W cenote można z łatwością spędzić cały dzień na relaksie.
W okolicy znajdują się leżaki oraz bar, w którym można zamówić napoje alkoholowe, bezalkoholowe lub lekkie posiłki.
Bardzo smakowały mi wegetariańskie quesadillas ze szpinakiem. Po prostu rewelacja!
Ceny są tu całkiem przystępne: podobnie jak w restauracjach wzdłuż Zona Hotelera.
Tacos i quesadillas kosztują około 300 mxn, miski około 400 mxn, a koktajle alkoholowe około 300 mxn.
Oprócz małych rybek atmosferę przy cenote ożywiają liczne ptaki wodne.
Ogólna atmosfera jest naprawdę urocza, miejsce jest czyste i pełne przydatnych udogodnień, takich jak bezpłatny krem przeciwsłoneczny i prysznic z zimną wodą.
Cenote Tuuch wygląda oszałamiająco nocą, gdy jest oświetlone.
Niestety po godz. 20:00 nie wolno się kąpać, a bar jest zamknięty. Można jednak wylegiwać się na leżakach i po prostu odpoczywać.
Wygląd hotelu: nazwa brzmi bardziej odważnie niż rzeczywistość
Jeśli nazwa „Shibari” wzbudziła Państwa ciekawość, budzi obawy lub jedno i drugie, mogą Państwo być spokojni. Hotel, którego motywem przewodnim jest japońska sztuka wiązania, podchodzi do tematu w bardzo subtelny sposób.
W wnętrzach i pokojach gościnnych pojawiają się liny i inne detale nawiązujące do tematu, ale nic nie sprawia wrażenia wulgarnego ani kiczowatego.
Efekt jest raczej elegancki, nieco tajemniczy i zawsze bardzo gustowny.
Cały kompleks otoczony jest zielenią. Zamiast tradycyjnego, wielkiego budynku hotelowego znajdziesz tu niskie budynki rozrzucone wokół cenote.
To właśnie to połączenie natury, stonowanego designu i niewielkiej liczby gości tworzy atmosferę, w której zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia.
Pokój z jacuzzi na balkonie
Nasz pokój był przestronny, pięknie urządzony i wyposażony we wszystko, czego potrzebowaliśmy podczas naszego krótkiego pobytu.
Wystrój wnętrza był spójny ze stylem całego hotelu, ale elementy tematyczne były – po raz kolejny – subtelne.
W pełni wykorzystaliśmy balkon z własną wanną z hydromasażem. W upalnym Tulum na papierze może to nie wydawać się absolutnie niezbędną funkcją, ale ostatecznie bardzo nam się to podobało.
Być może wynikało to również z tego, że odkryliśmy, iż można regulować temperaturę wody, dzięki czemu gorącą wannę z hydromasażem można zamienić w przyjemną i orzeźwiającą.
Pokój był również cichy i zapewniał dużo prywatności. Nie słyszeliśmy żadnych odgłosów z innych pokoi, a z naszego balkonu widzieliśmy co najwyżej niewielką część sąsiedniego balkonu.
Przydatne udogodnienia w pokoju
To coś, o czym zawsze intensywnie myślę podczas każdej podróży.
Może to być drobne szczegóły, ale mogą one pomóc w planowaniu i ułatwić pobyt.
W hotelu Shibari w moim pokoju naprawdę niczego nie brakowało:
- ekspres do kawy na kapsułki
- suszarka do włosów
- sejf
- 2 bezpłatne butelki wody dziennie
- szlafrok, kapcie
Brakuje na przykład żelazka i deski do prasowania.
Dostępny jest również minibar za opłatą. Na przykład napoje bezalkoholowe kosztują 75 mxn, a wino 150 mxn.
Oprócz schłodzonych napojów są tam również chipsy, ciastka i prezerwatywy.
Śniadanie i restauracja hotelowa
Śniadanie serwowane jest wyłącznie à la carte.
Wciąż nie mogę się zdecydować, czy wolę to od śniadania w formie bufetu, czy nie. W końcu w ten sposób rzadziej się przejadamy.
Tutaj śniadanie serwowane jest w restauracji przy cenote.
Szczerze mówiąc, wybór jest raczej ograniczony; skupia się głównie na daniach meksykańskich, ale można też zjeść tradycyjne śniadanie angielskie.
Nieprzyjemnym zaskoczeniem były dla mnie ograniczenia dotyczące napojów – w cenie śniadania zawarta jest nieograniczona ilość wody, ale tylko jeden sok lub jeden napój kawowy.
Shibari posiada również własną restaurację, ATTA, która jest otwarta w porze kolacji.
Podczas naszego pobytu menu nie wydawało nam się na tyle atrakcyjne, byśmy mieli ochotę je wypróbować, a kiedy przechodziliśmy obok, prawie nigdy nie widzieliśmy w restauracji żadnych gości.
Masaże i fitness
W ramach pobytu mieliśmy również krótki, bezpłatny 15-minutowy masaż. Było to oczywiście głównie zapowiedź płatnych zabiegów, ale masaż był przyjemny i dobrze wykonany.
Obok centrum spa znajduje się również studio jogi, z którego można korzystać bezpłatnie przez cały okres pobytu.
Hotel posiada również własne centrum fitness. Nie jest ono ogromne, ale doskonale nadaje się do regularnych ćwiczeń podczas wakacji i stanowi o wiele lepsze zaplecze niż obowiązkowa salka z dwoma urządzeniami, którą niektóre hotele mają czelność nazywać siłownią.
Hotel nie znajduje się tuż przy plaży, ale i tak można z niej korzystać
Hotel Shibari nie znajduje się tuż nad morzem. Leży po stronie od strony lądu, przy głównej drodze, więc z pokoi w ogóle nie widać morza.
Jednak hotel zawarł umowę z około siedmioma sąsiednimi hotelami, dzięki czemu goście Shibari mogą bezpłatnie korzystać z ich plaż, w tym z leżaków.
W Tulum jest to znacząca zaleta. Chociaż zgodnie z prawem dostęp do plaży musi być publiczny, w praktyce często zdarza się, że trzeba szukać niepozornego przejścia między hotelami lub płacić wysokie rachunki w klubach plażowych. Dzięki dostępowi w ramach partnerstwa problem ten zostaje wyeliminowany.
Więcej informacji na temat publicznych punktów dostępu, klubów plażowych i transportu znajdziesz w naszym przewodniku po Zona Hotelera w Tulum.
Cena: czy Shibari jest drogie?
Za dwa noclegi zapłaciliśmy łącznie 637 USD wraz ze śniadaniem, co daje nieco poniżej 319 USD za noc. Opłata za parking była naliczana osobno i wynosiła 20 USD dziennie. To całkiem sporo.
W wartościach bezwzględnych jest to wysoka cena. Jednak w obrębie głównej strefy hotelowej (Zona Hotelera) Shibari nie odbiegało znacząco od innych obiektów pod względem cenowym, a za te pieniądze otrzymaliśmy doświadczenie, którego standardowy hotel przy plaży po prostu nie oferuje.
Wartość tego miejsca nie wynika z liczby restauracji, ogromnego basenu ani usług typowych dla dużego kurortu.
Płacisz tu przede wszystkim za atmosferę, prywatność, design oraz możliwość kąpieli w oszałamiającej cenocie znajdującej się w samym środku hotelu.
Sprawdź ceny hotelu Shibari Tulum
Jakie są możliwości transportu bez samochodu?
Przed hotelem zawsze czekają lokalne taksówki, a recepcja oczywiście może wezwać taksówkę w dowolnym momencie, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Jeśli wybierasz się do hotelu z lotniska i chcesz zarezerwować transfer z wyprzedzeniem – pamiętaj, że Uber i inne popularne aplikacje nie działają w Tulum – dobrym rozwiązaniem jest rezerwacja transferu za pośrednictwem serwisu Booking.com.
Wychodzi to taniej niż transfer zorganizowany bezpośrednio przez hotel, który Shibari oferuje z lotnisk w Tulum i Cancún.
Nasza ogólna ocena
Pobyt w Shibari bardzo nam się podobał i chętnie zostalibyśmy tam dłużej niż dwie noce.
Pokoje są piękne, okolica zaskakująco spokojna, a prywatna cenota hotelu nadaje mu naprawdę wyjątkowy charakter.
Doceniamy również możliwość bezpłatnego dostępu do plaż w sąsiednich hotelach oraz lokalizację w odległości spaceru od dobrych restauracji i barów.
Aby pobyt był naprawdę bez zarzutu, brakowało trzech rzeczy: dłuższych godzin otwarcia cenote, bardziej zróżnicowanego wyboru potraw oraz parkingu wliczonego w cenę.
Shibari po prostu uosabia samą esencjęspokoju, relaksu i niezwykłych wrażeń.
Zostały jakieś pytania?
Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące artykułu...