Sarajewo - co robić
W następstwie wojny
W Sarajewie, spacerując ulicami, doświadczysz wielu przejmujących chwil. Nawet 25 lat po wojnie ślady po kulach, granatach i trudach wojny są widoczne dosłownie na każdym kroku. Najbardziej widoczne pozostałości znajdują się na podziurawionych kulami fasadach prefabrykowanych bloków mieszkalnych w osiedlach Nedžarići, Dobrinja i Alipašino polje.
W całym mieście uwagę przyciągają dziesiątki, a nawet setki czerwonych „plam” na chodnikach. Znajdziesz je w miejscach, gdzie spadł granat, zabijając lub raniąc kogoś. Kratery w chodniku zostały następnie wypełnione czerwonym betonem, służąc jako ponure pomniki wojenne znane jako „Róże Sarajewa”.
Warto również odwiedzić jeden z wielu cmentarzy i w ciszy złożyć hołd ponad 12 000 ofiarom z samego tylko Sarajewa. Przyjrzyjcie się nagrobkom; na co drugim zobaczycie co najmniej jedno imię z datą śmierci z lat 1992–1995, czyli z okresu oblężenia Sarajewa…
Warto również wspomnieć o kilku muzeach poświęconych wojnie w Bośni, takich jak:
Mieszanka kultur
Nigdzie indziej w Europie nie znajdziesz miasta, w którym w odległości zaledwie kilku metrów można doświadczyć tak uderzającej mieszanki kultur, zarówno etnicznych, jak i religijnych. Sarajewo jest po prostu inne. Na jednym placu poczujesz się jak w Turcji; 20 metrów dalej odwiedzisz katedrę chrześcijańską; następna przecznica przypomni ci o epoce austro-węgierskiej; a osiedla mieszkaniowe noszą nieusuwalny ślad epoki komunistycznej.
Co więcej, współistnienie różnych grup – przynajmniej w samym Sarajewie – przebiega harmonijnie, co również stanowi stosunkowo wyjątkową sytuację w dzisiejszym świecie.
Picie kawy
Nie ma potrzeby nigdzie się spieszyć; warto zatrzymać się w jednej z licznych kawiarni i spróbować tradycyjnej bośniackiej kawy. Na pierwszy rzut oka widać, że zarówno sposób przygotowania, jak i podania w tradycyjnym cezve są pod silnym wpływem Turcji, a raczej Imperium Osmańskiego. Kawa bośniacka różni się jednak od swojej tureckiej odpowiedniczki przede wszystkim sposobem przygotowania.
Tak czy inaczej, popijając kawę, poczujesz się jakbyś znalazł się na styku Europy i świata islamskiego i będziesz mógł rozkoszować się odrobiną egzotyki.
Spacery i widoki
Zajrzyj do codziennego życia i wyrusz wąskimi, krętymi uliczkami, które stromo prowadzą z centrum w górę, na wzgórza. Wille i wiejskie domki, otwarte dziedzińce, urok wiejskiego życia z miastem w tle… Dodatkową atrakcją są wspaniałe i niepowtarzalne widoki na całe Sarajewo, które stają się coraz piękniejsze, im wyżej się wspinasz.
Narciarstwo
To nie przypadek, że w 1984 roku w Sarajewie odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. W okolicy wznoszą się góry o wysokości 2 000 metrów i pomimo stosunkowo łagodnych zim nadal można tu jeździć na nartach. Należy jednak pamiętać, że lokalne ośrodki narciarskie zapewnią rozrywkę na około pół dnia; nie ma tu zbyt wielu tras, często są one przepełnione (zwłaszcza w weekendy), sprzęt jest przestarzały, a stan tras… nie jest wart wspomnienia. Jeśli jednak wybierasz się do Bośni w styczniu lub lutym, jazda na nartach może być ciekawym sposobem na urozmaicenie podróży. W okolicy znajdują się trzy ośrodki:
- Jahorina (największy, z 25 km tras),
- Baščaršija (najbardziej znany, gdzie odbyła się większość zawodów Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1984 roku, z 12,5 km tras),
- Igman (najmniejszy, z 3 km tras).
Wycieczki po okolicy
Miasto położone jest pośród malowniczej scenerii gór, głębokich dolin i lasów. W rzeczywistości, gdziekolwiek wybierzesz się na bośniacką prowincję, nie popełnisz błędu. Wybierając się na wieś, należy jednak pamiętać, że potrzebny będzie własny samochód lub samochód z wypożyczalni, albo trzeba być przygotowanym na długie spacery od głównych tras dostępnych środkami transportu publicznego.
Wśród pobliskich miast, do których z Sarajewa łatwo jest się dostać na jednodniową wycieczkę, można wymienić Konjic ze swoim wspaniałym kamiennym mostem nad rzeką Neretwą, a może Travnik i Zenica – typowe bośniackie miasteczka położone wśród zielonych wzgórz.
Zostały jakieś pytania?
Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące artykułu...