Rodos w 7 dni? Za nic w świecie bym tego nie przegapił

Plaża Fourni

Na Rodos możesz spędzić cały tydzień przy hotelowym basenie. Możesz też codziennie wsiadać do innego autobusu i spróbować zwiedzić jak najwięcej miejsc.

Żadna z tych opcji nie wydawała mi się zbyt atrakcyjna, więc na część pobytu wynająłem samochód i objechałem całą wyspę.

I było wspaniale!

Będziesz mógł podziwiać plaże, historyczne miasteczka, przeżyć przygodę podczas podróży samochodem i odkryć miejsca, których większość turystów nigdy nawet nie widzi.

Porównaj ceny wynajmu samochodów na Rodos

Nie wypożyczyłem samochodu zaraz po przyjeździe. Pierwsze dwa dni spędziłem w mieście Rodos oraz w Kallithea Springs, do których łatwo można dojechać autobusem – więcej szczegółów znajdziesz w artykule „Transport publiczny na Rodos”.

Dzięki temu zaoszczędziłem na dwóch dniach wynajmu i uniknąłem kłopotów związanych ze szukaniem miejsca parkingowego w centrum miasta.

Zanim zaczniesz planować: gdzie się zatrzymać?

Większość porad dotyczących Rodos jest prosta: wybierz jeden hotel i wybieraj się na jednodniowe wycieczki.

Jest to wygodne i dla wielu osób będzie to najlepsza opcja.

Ja jednak postąpiłem inaczej.

W ciągu tygodnia zatrzymałem się w kilku różnych miejscach i zwiedziłem praktycznie całą wyspę. Wymagało to więcej pakowania, ale dzięki temu nie musiałem codziennie pokonywać długich tras tam i z powrotem.

👉 Szczegółowy przegląd znajdziesz w artykule „Gdzie się zatrzymać na Rodos”.

Dzień 1: Historia, spacery i pierwsze wrażenia

Na Rodos przyjeżdżam wieczorem, więc tego dnia nie liczę.

Osobiście przez pierwsze dwie noce zatrzymałbym się w największym mieście na Rodos, na samym północnym krańcu wyspy.

Pierwszy dzień idealnie nadaje się na zwiedzanie tego bardzo przyjemnego miasta. Znajdziesz tu:

  • Zabytki
  • Wiatraki
  • Mnóstwo restauracji i sklepów w przystępnych cenach

Pierwszego dnia pojechałbym autobusem do Źródeł Kallithea (podróż trwa 20 minut) i spędziłbym tam co najmniej trzy godziny. Resztę dnia poświęciłbym na zwiedzanie miasta.

Dzień 2: Pływanie i relaks

Tego dnia planuję odwiedzić najsłynniejszą plażę na Rodos – zatokę Anthony’ego Quinna.

Rano wybieram się na lotnisko, aby wynająć samochód – ceny są tam niższe niż w mieście.

Będziesz miał mnóstwo czasu, bo moim zdaniem zatoka Anthony’ego Quinna jest po prostu ładniejsza po południu i wczesnym wieczorem, kiedy nie ma tam zbyt wielu ludzi.

Zatrzymałbym się na jedną noc w Faliraki, gdzie znajdują się klasyczne, szerokie plaże kurortowe.

Jest tam też ogromny park wodny, na wypadek gdybyście chcieli mieć możliwość wyboru między plażami a innymi wodnymi atrakcjami.

Dzień 3: Białe Lindos ze swoją starożytną akropolą

To jedna z głównych atrakcji tej wycieczki.

Słynna wioska Lindos z białymi domkami, do której nie mają wstępu samochody, a nad którą góruje monumentalna starożytna akropol.

W drodze między Faliraki a Lindos zdecydowanie warto zatrzymać się przy klasztorze Panagia Tsambika, z którego rozciąga się piękny widok, albo przy zamku Feraklos.

W Lindos zatrzymałbym się na jedną noc.

Miasto można zwiedzić w ciągu jednego popołudnia, a najlepiej wybrać się na kolejny spacer wieczorem, kiedy ulice pustoszeją i zyskują niepowtarzalną atmosferę.

Dzień 4: Wycieczka samochodowa na koniec świata

Rano wyruszyłem z Lindos; wcześniej tego samego ranka pospacerowałem po całkowicie opustoszałych ulicach.

Przed sobą mam godzinę jazdy do najbardziej wysuniętego na południe punktu Rodos.

Zaciszna plaża w Prasonisi to raj dla kitesurferów, ale dzięki płytkiej wodzie nadaje się również dla rodzin z dziećmi.

Co więcej, z lądu wystaje wąska mierzeja, po której można przejść, aby dotrzeć do skalistej wysepki z latarnią morską.

To magiczne miejsce.

Po południu jadę rowerem wzdłuż zachodniej części wyspy, zatrzymując się przy zamku Monolithos w drodze do pięknego górskiego miasteczka Embonas.

Nawiasem mówiąc, gdybym miał wybrać miejsce na Rodos, w którym najbardziej czułem się jak w zwykłym greckim miasteczku, a nie w kurorcie turystycznym, byłoby to właśnie Embonas.

Zatrzymuję się tu na dwie noce. Gdybym jednak miał więcej czasu, spędziłbym tu cztery noce i wybrałbym się w góry.

W rzeczywistości mam inny plan.

Dzień 5: Wycieczka na wyspę Chalki

To był jeden z najlepszych dni, jakie spędziłem na Rodos.

Chociaż, właściwie, to nie było na Rodos.

Rano jadę do portu w Skala Kamirou (pamiętajcie, żeby w sezonie zarezerwować bilet na prom online z wyprzedzeniem!).

Przed sobą mam cały dzień na suchej, upalnej, a jednak niesamowicie pięknej wyspie Chalki.

Szczegółowo opisuję to miejsce w przewodniku:

Dzień 6: Dolina Motyli i wieczorna kąpiel

Rano wybieram się na spacer poza wioskę Embonas, do pachnących lasów sosnowych, a następnie ruszam w niecałe dwugodzinną podróż na północ, z przystankiem w stanowisku archeologicznym Kamiros.

Moim celem jest słynna Dolina Motyli.

Ścieżka biegnąca wzdłuż wody przez wąwóz, w którym żyją dziesiątki tysięcy maleńkich czarno-białych motyli.

Wieczorem wybieram się do kurortu Ixia, aby być bliżej lotniska.

Znajduje się tu kilka uroczych kurortów, a także całkiem ładne, choć wietrzne, plaże.

Dzień 7: Ostatnia kąpiel i podziwianie widoków

Rano znów wsiądę do samochodu i udam się do przepięknego punktu widokowego przy klasztorze Filerimos.

Po wymeldowaniu się z hotelu spędzę ostatnie godziny nad morzem w kurorcie Ixia, a po południu wrócę samochodem na lotnisko.

Dzisiaj wieczorem lecę do domu.

Czy warto wybrać się na Rodos na tydzień?

Tak. Zdecydowanie tak.

Rodos to świetne miejsce, ponieważ można z łatwością wybrać się tam na zaledwie cztery dni i spędzić ten czas na północy wyspy, gdzie jest najwięcej do zobaczenia.

Można tu przyjechać na tydzień i całkowicie samodzielnie zaplanować ten czas według własnego uznania.

Ale nie będziesz się nudzić, nawet jeśli zostaniesz na 10 dni.

Ja na przykład nie zdążyłem odwiedzić wszystkich plaż, nie mówiąc już o wszystkich okolicznych wyspach.

Chciałbym na przykład jeszcze raz odwiedzić wyspę Symi.

Zostały jakieś pytania?

Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące artykułu...

0 komentarze

Zaloguj się do Cestee

... światowej społeczności podróżniczej

Kontynuuj z Facebookiem

Nie masz jeszcze konta podróżnego? Zarejestruj się