Meksyk w 5 dni: plan podróży z własnego doświadczenia
Pierwotnie wybraliśmy Mexico City jako przystanek tylko ze względu na bary - mój partner i ja podróżujemy z listą "50 najlepszych barów", a oto 5 z nich w pierwszej setce (na rok 2025).
Głównymi atrakcjami podróży miały być okolice Tulum i Cancun.
Ostatecznie jednak oboje pamiętamy miasto Meksyk być może bardziej niż obszary przybrzeżne.
Przed podróżą byłem pod wrażeniem Mexico City. Trochę z powodu bezpieczeństwa, ale także z powodu jego wielkości. Ponad 20 milionów mieszkańców brzmi jak miejsce, w którym połowę wakacji spędza się w taksówce, a drugą połowę w korkach.
Zmagałem się trochę z tym, jak zaplanować nasz pobyt - albo za dużo czasu (nie wydawało się, że jest tam tak wiele atrakcji), albo za mało (mieliśmy zaplanowane jednodniowe wycieczki poza CDMX).
Zobacz 10 najlepszych hoteli w mieście Meksyk
Gdzie się zatrzymać podczas planu podróży?
Najbardziej pomocne okazało się podzielenie naszego pobytu na dwie dzielnice.
Historyczne centrum (1-3 noc)
Idealne na pierwsze zapoznanie się z miastem i jego głównymi zabytkami.
Ponadto stosunkowo blisko do Ubera z lotniska, a wiele zorganizowanych wycieczek wyrusza z centrum.
- Zatrzymaliśmy się w Gran Hotel Ciudad de México
Roma Norte (3-6 noc)
Przyjemniejsze otoczenie, lepsze restauracje, bary i ogólnie bardziej nowoczesna atmosfera.
Następnym razem chętnie zatrzymałbym się tutaj na cały pobyt, chociaż bardziej praktyczne było dla nas posiadanie historycznego centrum przez pierwsze kilka dni.
- Zatrzymaliśmy się w hotelu NH Collection Mexico Reforma
Dzień 1: Budzik o 4 rano i najlepszy poranek całej podróży
Przylot o 20:00 z Europy po 16-godzinnej podróży i budzik o 4:00 rano następnego dnia?
Szaleństwo czy doświadczenie? To się dopiero okaże.
Do Gran Hotel Ciudad de México docieramy około 21:45 i po kilku godzinach snu jasne jest, że ten pozornie szalony plan się opłacił.
Mamy znacznie gorszy jetlag w drodze na zachód i budzimy się około 3:30 na własną rękę.
- Jak walczyć z jetlagiem? Podziel się swoimi wskazówkami w komentarzach pod artykułem, dzięki!
Mam zarezerwowanego Ubera na 4:30. Poszło bezproblemowo, a kierowca potwierdził przejazd w nocy. Mimo to o tej porze w centrum byłoby mnóstwo samochodów dostępnych bez umawiania się.
Mamy około godziny jazdy do San Martín de las Pirmades.
Nasz pierwszy lot balonem na ogrzane powietrze.
- ok. 6:00-6:45
- Szczegóły w artykule Lot balonem nad piramidami w Meksyku
Sprawdź ceny i zarezerwuj lot balonem
Następnie bierzemy Ubera na krótką przejażdżkę do restauracji Gruta Cave. Można by tam dojść pieszo, ale zmęczenie i strach przed nieznanym sprawiają, że jesteśmy bardziej ostrożni.
- ok. 8:00-8:40
- jemy obfite śniadanie
Z restauracji przechodzimy zaledwie kilka metrów do jednej z głównych atrakcji CDMX.
- ok. 9:00-10:00
- Piramidy w Teotihuacán
Teren jest ogromny i wciąż niezbyt zatłoczony o tak wczesnej porze. Całość wydaje się znacznie mniej turystyczna niż piramidy Chichen Itzá w pobliżu Cancun, które odwiedziliśmy około 14 dni później.
Z piramid wracamy transportem publicznym do centrum CDMX (zatrzymujemy się tylko przy bramie 2). Przejazd trwa około 75 minut, niezbyt komfortowo, ale nie wzięlibyśmy Ubera za dużo mniej czasu.
Wysiadamy na stacji metra Deportivo 18 de Marzo i idziemy do Bazyliki Matki Bożej z Guadalupe.
- około 11:45-12:45
- zwiedzanie bazyliki i okolicznych miejsc pielgrzymkowych
Robi się dość gorąco i zaczynam wykazywać duże zmęczenie, więc bierzemy Ubera i wracamy do centrum.
- Około 13:30-15:00
- Odkrywamy Palacio de Bellas Artes i zabytkowy budynek poczty naprzeciwko.
- Następnie pijemy kawę w kawiarni Finca Don Porfirio z widokiem na pałac.
Po południu mamy energię tylko na krótki spacer z powrotem do hotelu, gdzie nasz napięty harmonogram nas dogania i musimy uciąć sobie krótką drzemkę.
Ponieważ jednak naszym pierwotnym planem w Meksyku jest odwiedzenie najlepszych barów i chcemy jak najszybciej dostosować się do lokalnego czasu, wieczorem nadal udajemy się do miasta.
Udajemy się na jednego drinka do baru o nazwie Tlecān.
Dzień 2: Jednodniowa wycieczka do kaskad Tolantongo
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia Grutas Tolantongo, byłem trochę podejrzliwy, że to kolejne miejsce, które wygląda lepiej na Instagramie niż w rzeczywistości.
Na szczęście myliłem się.
Następnego dnia wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę w góry stanu Hidalgo.
Grutas Tolantongo to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie odwiedziliśmy podczas całej naszej podróży po Meksyku.
Baseny termalne zbudowane wysoko nad kanionem wyglądają świetnie na zdjęciach, ale są jeszcze lepsze na żywo.
Ponieważ jest to jednodniowa wycieczka, opisałem cały proces w artykule o wycieczce do Grutas Tolantongo.
Wybrałem wycieczkę do Tolantongo w dniu 2, ponieważ punkt początkowy wycieczki znajduje się zaledwie około 7 minut spacerem od naszego hotelu, w którym zatrzymaliśmy się tylko na pierwsze 3 noce.
- Opuściliśmy Mexico City o 5:30 rano, wracając około 7:45 po południu.
Dzień 3: Dzielnica, która sprawiła, że zakochałam się w Mexico City
Trzeci dzień będzie wreszcie naszym pierwszym dniem, który spędzimy w całości w CDMX.
Rano płacimy za śniadanie w hotelu i między 9:30 a 11:00 spacerujemy po Zócalo i historycznym centrum.
O 11 wymeldowujemy się i bierzemy Ubera do naszego następnego hotelu - NH Collection w dzielnicy Roma.
I to właśnie tutaj zdecydowanie zmieniłem zdanie na temat Mexico City.
Do tej pory postrzegałem je głównie jako fascynującą, ale nieco chaotyczną metropolię.
Dzielnica Roma ma zupełnie inny charakter.
Szerokie, wysadzane drzewami ulice, małe parki, kawiarnie pełne ludzi pracujących przy laptopach, designerskie sklepy i restauracje na każdym rogu.
Gdybym miał dziś wybierać jedno miejsce na nocleg, prawdopodobnie wybrałbym tę okolicę.
Po południu przeszliśmy wzdłuż Paseo de la Reforma obok pomnika Anioła Niepodległości i kontynuowaliśmy spacer do Chapultepec.
Jeśli planujesz odwiedzić któreś z lokalnych muzeów lub zamek Chapultepec, możesz przeznaczyć na to cały dzień. Dla nas zamek był wystarczający, a w drodze powrotnej do hotelu minęliśmy muzea i słynny "instagramowy punkt" przy Różowej Ścianie.
- ok. 12:00-13:30 kawa, spacer i lunch
- ok. 13:30-14:15 piesza wycieczka Passeo de la Reforma do parku
- 14:30-15:30 Zamek Chapultepec
- 15:30-16:30 spacer z powrotem do hotelu
Po południu poświęcimy trochę czasu na odpoczynek i z niecierpliwością czekamy na jedną z najważniejszych atrakcji całej podróży do Meksyku.
Wizyta w drugim najlepszym barze na świecie według "50Best" - Handshake Speakeasy.
Ale o tym opowiem więcej w osobnym artykule.
Dzień 4: Luksusowe Mexico City i nasz największy błąd
Następny dzień nie rozpoczął się zgodnie z planem. Najpierw zwiedziliśmy bardzo ładny lokalny pchli targ w Jardín Dr. Ignacio Chávez.
- ok. 9:00-9:45 wycieczka po pchlim targu
Następnie chcieliśmy odwiedzić Muzeum Fridy Kahlo, ale dopiero na miejscu dowiedzieliśmy się, że bilety są zwykle wyprzedane z tygodniowym wyprzedzeniem.
Nieważne, przynajmniej odbyliśmy naszą pierwszą przejażdżkę metrem (cóż, chyba mogłabym to wybaczyć) i spacerowaliśmy po bardzo ładnej i spokojnej dzielnicy Coyoacán.
Zajęło nam to cały ranek, a Uberem opuściliśmy Coyoacán dopiero około 11:00, aby wrócić do centrum.
Największe wrażenie zrobiła na nas para muzeów , Museo Soumaya i Museo Jumex.
- Około 12:00-13:00 spędziliśmy w muzeach
Ale nawet bardziej niż same eksponaty, podobała mi się transformacja miasta.
W ciągu kilku dni przeszliśmy od historycznego centrum pełnego kolonialnych budynków do dzielnicy pełnej nowoczesnej architektury, ekskluzywnych sklepów i restauracji.
Następnie wyruszyliśmy pieszo przez ekskluzywną dzielnicę Polanco.
Spacer najdroższą ulicą w całej Ameryce Łacińskiej - Avenida Presidente Masaryk - momentami przypominał mi bardziej Paryż niż Meksyk.
- Około 13:00-16:00 spacer po dzielnicy Polanco, lunch i zakupy
Wieczór zakończyliśmy tak, jak na Meksyk przystało.
Koktajle w najlepszych barach na świecie.
Tego dnia w planie były dwa - Bar Mauro i jeden z pierwszych luksusowych barów w CDMX Licorería Limantour.
Dzień 5: Poranny bieg i zatrucie pokarmowe
Ostatni dzień w CDMX przypadł na niedzielę, kiedy to kilka kilometrów ulic wokół Passeo Reforma zostało zamkniętych dla samochodów i otwartych dla rowerzystów i biegaczy.
Nie mogliśmy tego przegapić, więc między 9:00 a 10:30 wyruszyliśmy na poranny bieg.
To ciekawe doświadczenie, ale szczerze mówiąc, w niektórych miejscach nie rozumiemy, które ulice są faktycznie otwarte dla pieszych, a które nie.
Po prysznicu w hotelu jedziemy metrem do Chinatown w Meksyku. Zdecydowanie pominąłbym to następnym razem - to tylko jedna krótka ulica pełna turystycznych pamiątek.
Następnie bierzemy Ubera do bardzo interesującego nowoczesnego budynku biblioteki - Biblioteca Vasconcelos.
Około 12:30 decydujemy, gdzie pójść dalej.
Chcemy przejechać się kolejką linową nad kolorową dzielnicą Iztapalapa, ale jest ona całkowicie na obrzeżach miasta, a ja googluję, że ta okolica nie należy do najbezpieczniejszych.
Ostatecznie decydujemy się na spokojniejsze popołudnie i bierzemy Ubera z powrotem do naszej ulubionej dzielnicy, Roma, gdzie spacerujemy po sklepach i kawiarniach.
To prawdopodobnie tutaj popełniamy fatalny błąd, jedząc lunch na ulicznym stoisku z quesadillą.
Około 2 godziny później oboje zaczynamy czuć się źle i mamy typowe objawy zatrucia pokarmowego.
Wieczorem czujemy się trochę lepiej, więc idziemy odhaczyć ostatni bar na naszej liście - Baltra Bar.
Znajduje się on w innej wspaniałej dzielnicy , Condesa, którą - pomimo utrzymujących się dolegliwości jelitowych - udaje nam się przynajmniej trochę zwiedzić.
Jesteśmy nią zachwyceni. Jest nawet nieco lepsza niż Roma. Ciszej, bardziej luksusowo i z większą ilością zieleni.
Noc spędzamy głównie w toalecie, ale to część podróżowania i następnego wieczoru jesteśmy już prawie zdrowi.
Następnego dnia opuszczamy Mexico City o tej samej porze i lecimy do Chetumal, gdzie rozpoczniemy naszą podróż przez Riviera Maya i półwysep Jukatan.
Porównaj ceny lotów krajowych w Meksyku
Co zrobiłbym inaczej następnym razem?
Wyciąłbym jeden dzień lub lepiej zaplanował ostatni dzień.
Prawdopodobnie poszedłbym do kanałów wodnych Xochimilco, które nie pasowały już do naszych planów.
Ale poza tym byłem bardzo zadowolony z naszego planu, a zwłaszcza z Mexico City.
Spodziewałem się zakurzonego, niezbyt interesującego i niezbyt bezpiecznego megalopolis.
Ostatecznie CDMX wydało nam się przyjemnym miejscem do życia i odwiedzenia jako turysta - jeśli wiesz, dokąd się udać.
- Czy byłeś już w Mexico City? Jaki był Twój plan podróży? Zainspiruj nas i innych podróżników w komentarzach poniżej.
Mapa planu podróży
Mapa pomoże ci zrozumieć, dlaczego plan podróży jest podzielony w ten sposób - ponieważ każdy dzień trzyma się jednego obszaru miasta na raz.
Na co powinienem zwrócić uwagę podczas planowania?
1️⃣ Pozostawienie Fridy Kahlo na ostatnią chwilę
Bilety mogą być wyprzedane nawet z tygodniowym wyprzedzeniem - pamiętaj, aby zarezerwować je online przed wyjazdem.
2️⃣ Nie doceniaj wielkości miasta i polegaj na transporcie publicznym
Miasto Meksyk jest ogromne, a przemieszczanie się z jednego końca na drugi może zająć ponad godzinę. Co więcej, metro nie działa dobrze dla turystów i dociera tylko do niewielkiej liczby atrakcji.
Zdobądź meksykańską kartę eSIM i pozostań online
3️⃣ Pomiń Teotihuacán
Piramidy znajdują się daleko od centrum, ale zdecydowanie uwzględniłbym je w planie podróży.
4️⃣ Mieszkaj cały czas w tej samej dzielnicy
Połączenie historycznego centrum i Roma/Condesa zapewni znacznie bardziej zróżnicowane wrażenia.
Zostały jakieś pytania?
Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze dotyczące artykułu...